Skupieni na poszukiwaniu wodoru naukowcy z Scheller na czele przyjęli w trakcie swoich badań, że woda znikła z powierzchni marsa między 4 a 3,7 mld lat temu. Weryfikując teorię o uciekaniu wody w przestrzeń kosmiczną na powierzchni szukali deuteru, czyli ciężkiego wodoru. Od zwykłego wodoru ten izotop różni się wagą jądra.
Ridley Scott wiedział o odkryciu wody na Marsie już od paru miesięcy @ prze naekranie.pl # rozrywka # film # marsjanin # ridleyscott # mars # ciekawostki Takie tam bonusy z współpracy z NASA :) Scott powiedział też, jak to odkrycie ma się do "Marsjanina".
W 2010 roku Science opublikowało listę 10 najważniejszych odkryć dekady: rola śmieciowego DNA, precyzyjna kosmologia, prehistoryczne DNA, woda na Marsie, terapia genowa, mikrobiom człowieka, egzoplanety, rola reakcji zapalnej, metamateriały, globalne ocieplenie. 2010. Przełom roku według Science:
Obfitość lodu na Marsie. Na północnej półkuli Marsa lodu może być więcej, niż dotąd sądzono - pokazuje pierwsza szczegółowa mapa form ukształtowania terenu Czerwonej Planety, przygotowana m.in. przez Polkę dr Annę Łosiak. Łatwo dostępny lód może ułatwić kolonizację Marsa i badania samej planety.
Naukowcy liczą na to, że dane pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy na Marsie istniało kiedyś życie. Na swojej stronie NASA publikuje zdjęcia wykonane przez Curiosity, dokumentujące pracę
Od pewnego czasu naukowcy próbują odpowiedzieć na proste pytanie: gdzie podziała się cała ta woda? Czy uciekła w kosmos po tym, jak Mars stracił swoją atmosferę, czy gdzieś się cofnęła? Według nowych badań przeprowadzonych przez Caltech i NASA Jet Propulsion Laboratory (JPL), od 30% do 90% wody na Marsie znalazło się pod ziemią.
HMtDCg. Na Ziemi rośliny budzą się do życia, zwierzęta wychodzą z kryjówek i zaczynają szukać dla siebie okazji do godów. Na Marsie oczywiście nie ma mowy o takich atrakcjach, jednak przysłane na Ziemię zdjęcia z sondy należącej do ESA pokazują piękny i ciekawy krajobraz. Gdy na Czerwonej Planecie zapada zima w regionach polarnych pojawia się cienka warstwa lodu na powierzchni planety. Co ciekawe, nie jest to woda, a zamrożony dwutlenek węgla. Wraz z nadejściem wiosny lód zaczyna sublimować, czyli przechodzić ze stałego stanu skupienia do gazowego, pomijając płynny. Na wydmowych polach Marsa sublimacja przebiega zarówno na powierzchni jak i od spodu. Lód z dwutlenku węgla jest prawie przezroczysty i pozwala przenikać światłu słonecznemu pod swoją powierzchnię. Ogrzana od spodu przez nasłoneczniony piasek warstwa także sublimuje, jednak gaz nie może wydobyć się na powierzchnię. Wraz z ociepleniem w końcu dochodzi do eksplozji i uwolnienia dwutlenku węgla wraz z czarnym piaskiem. Możecie zobaczyć tego ślady w postaci czarnych obszarów na zdjęciu. Fot. ESA/Roscosmos/CaSSIS, CC BY-SA IGO Sonda ESA/RosCosmos ExoMars Trace Gas Orbiter uważnie obserwuje Marsa od października 2016 roku. Wśród zamontowanych na niej urządzeń znajduje się jedno specjalnie zaprojektowane do tworzenia szczegółowych modeli powierzchni planety - Colour and Stereo Surface Imaging System (CaSSIS). CaSSIS w maju 2019 roku sfotografował zjawisko topnienia dwutlenku węgla w polarnych regionach Marsa. Przy okazji uchwycił także fascynujące wydmy o kształcie półksiężyców. Dzięki temu jesteśmy w stanie określić na przykład kierunki wiatru na planecie. Fot. ESA/Roscosmos/CaSSIS, CC BY-SA IGO Pory roku Marsie przebiegają nieco inaczej niż na Ziemi. Jego oś wychylona jest o 25 stopni, podczas gdy ziemska o 23,4 stopni. Rok na Czerwonej Planecie trwa około 687 ziemskich dni, ale pory roku wcale nie zmieniają się co kwartał. To kwestia kształtu orbity tej planety. Ziemska jest prawie zupełnie okrągła, podczas gdy marsjańska pozostaje raczej eliptyczna i dodatkowo na różnych jej odcinkach planeta ma inną prędkość. Dlatego podczas gdy na Ziemi pory roku są cztery i prawie zawsze w podobnym czasie kalendarzowym – na Marsie jest inaczej.
NASA przedstawiła ciekawą hipotezę dotyczącą Marsa. Okazuje się, że planeta jest bardzo aktywna sejsmicznie. Jak nazwać trzęsienie ziemi na Marsie? Z tego typu dylematem muszą zmierzyć się naukowcy, którzy właśnie przedstawili bardzo ciekawą hipotezę na temat Czerwonej Planety. Nie tylko brak tlenu, ale też inne problemy Dzięki danym dostarczonym przez misję NASA InSight, naukowcy z amerykańskiej agencji przedstawili hipotezę, o której wcześniej nie wspominano. Okazuje się, że Mars może być dużo bardziej aktywny sejsmicznie, niż do tej pory zakładano. Zdjęcia dostarczone przez krążącą wokół Marsa sondę wskazują, że Czerwona Planeta jest świadkiem częstych lawin błotnych. Od lat naukowcy zastanawiali się nad pochodzeniem charakterystycznych, ciemnych „zacieków”, które były widoczne na powierzchni Marsa. Zjawisko to powtarzało się niemal każdego roku i nie dawało spokoju obserwatorom. Najnowsze dane dostarczone przez NASA InSight pozwalają stwierdzić z ogromnym prawdopodobieństwem, że są to ślady lawin błotnych, które powstają na skutek sezonowego topnienia lodowców pokrywających część powierzchni naszego czerwonego sąsiada. Lód pod warstwą gleby Analiza zdjęć satelitarnych pozwoliła naukowcom dostrzec, że większość charakterystycznych „zacieków” powstaje na zboczach gór i kraterów, które najbardziej narażone są na działanie promieni słonecznych. Stąd teza, że chodzi o topniejący lód, który powoduje lawiny błotne. Jednak lód na powierzchni Marsa znajduje się głównie na jego biegunach. Naukowcy doszli więc do wniosku, że pod powierzchnią marsjańskiej gleby, między kryształami soli musi tworzyć się pokrywa lodowa, która topnieje na skutek dużej ekspozycji na słońce.
Zwolennicy teorii spiskowych bacznie śledzą wszystkie zdjęcia publikowane przez NASA. Na jednej z fotografii zrobionej za pomocą łazika Perseverance udało się zaobserwować tajemniczą postać, która wylegiwała się na skale. Zdaniem badaczy UFO kosmita miał nawet przy sobie plecak. Łazik Perseverance w kwietniu ubiegłego roku zrobił zaskakujące zdjęcie. Pasjonaci UFO na fotografii dostrzegli skałę o nietypowym kształcie. Coś, co się na niej znajdowało, do złudzenia przypomina ludzką sylwetkę. Kosmita na MarsiePo powiększeniu zdjęcia można zauważyć podłużną skałę, a na niej wypoczywającą postać, która opiera głowę o rękę i spogląda w stronę przemieszczającego się łazika. Obserwatorzy dostrzegli u "obcego" głowę, ubranie, a nawet plecak". Widać też ślady stóp zrobione przez marsjańskiego turystę. Jest to osoba, która położyła się na skale i obserwowała łazik marsjański NASA z bezpiecznej odległości. Ten człowiek ma około pół metra wzrostu, widać jego klatkę piersiową, czerwonawe włosy, ubrany jest w ciemny strój, a na ramieniu ma niedbale położony szary przedmiot, który wygląda jak plecak. Za tą osobą widać na skale ślady stóp prowadzące do miejsca, w którym zdecydował się położyć - opisuje badacz UFO Scott Waring. Badacze UFO zapowiadają analizę kolejnych zdjęć z Marsa. Czyżby kosmici dotarli na Czerwoną Planetę jeszcze przed nami?
Tak, wiemy, takie obrazki to typowe sieciowe suchary, ale czasem każdemu wolno 🙂 Zwłaszcza, że z tą wodą to kawał ciekawej historii. Zaczęło się w 1858 roku, gdy Angelo Secchi dostrzegł na Marsie struktury, które nazwał kanałami. Pomysł okazał się tak atrakcyjny, że przez kolejne kilkadziesiąt lat kolejni astronomowie widzieli na tej planecie rozbudowane struktury, które koniecznie musiały być dziełem istot żywych – zapewne gigantycznymi kanałami nawadniającymi. Jednym z najgorętszych propagatorów tego pomysłu był Percival Lowell. Analizując po latach jego rysunki kanałów stwierdzono, że to, co widzieli astronomowie było często… strukturami naczyń krwionośnych w ich własnych oczach. Sprawa kanałów powróciła pod koniec XX wieku, choć już w poważnej formie. Kolejne misje wysyłane w kierunku Marsa, od Marinera 9, przez Vikingi po Mars Global Surveyor faktycznie odkrywały na planecie struktury, które musiały powstać w wyniku erozji wywołanej działaniem wody. Jednak wciąż były do ślady wody, która KIEDYŚ płynęła po Marsie. A co dziś? W 2003 roku spektrometry użyte w misji Mars Odyssey wykazały z orbity, że na Marsie wciąż jest woda, choć w stanie zamarzniętym i związana z glebą. Jednak już lądownik Phoenix dostarczył bezpośrednich dowodów – jego aparaty sfotografowały na powierzchni białą substancję, która uległa sublimacji. To była woda! Odkrycie potwierdziły później łaziki Spirit i Opportunity badając skały, a kolejnych szczegółów spodziewamy się po Curiosity. No ale najlepszy dowód to oczywiście nasze zdjęcie 🙂
NASA pokazała szokujące zdjęcie z Marsa. Udało im się sfotografować tam statek z innej planety. Ale uwaga! Nie jest wcale tym, na co wygląda. Gdzieś w kosmosie są "inni"? Obce cywilizacje, UFO, istoty pozaziemskie istnieją? Wszechświat jest tak ogromny, że niemal niemożliwym zdaje się być, by jedynie na Ziemi istniało życie. Od lat trwają więc poszukiwania, naukowcy przeszukują kosmos i odkrywają jego bezmiar, a ludzie co raz donoszą o zobaczeniu niezidentyfikowanego statku kosmicznego gdzieś w NASA opublikowała zdjęcie obiektu, który wygląda całkiem jak znane z opowieści, filmów czy bajek UFO. Okrągły obiekt leży rozbity i połamany na "ziemi" i aż prosi się o wyjaśnienie. Czy to faktycznie statek kosmitów? No nie tym z innej planety na MarsieZdjęcie pochodzi z Marsa, gdzie NASA jakiś czas temu wysłała na zwiady łazik Perseverance. Maszyna z powodzeniem przemierza kolejne rejony planety i fotografuje wszystko, co napotka na swojej drodze. Nie ona jednak zrobiła zdjęcie spodka. Ale o tym nieco na Marsie obiekt to faktycznie część statku z innej planety, przy czym "inna" to w tym przypadku... Ziemia. To nic innego, jak pokrywa osłony termicznej, która ochraniała wspomniany już łazik Perseverance w czasie przedzierania się przez łazik lądował już na Marsie, pokrywa nie była mu dłużej do niczego potrzebna i na wysokości około 2 kilometrów od gruntu została odrzucona. Perseverance wylądował bezpiecznie, bo dowodzenie nad nim przejął "latający dźwig", a pokrywa odleciała w dal, by rozbić się, gdy zabraknie jej paliwa. Zabrakło i wylądowała, a raczej uderzyła z hukiem, czego efekty widać na zdjęciu NASA. NASA przeczesuje MarsaSkoro jednak nie łazik wykonał fotografię, to kto lub co? Jesteśmy już na etapie, gdy nie tylko Perseverance przemierza Marsa w poszukiwaniu oznak życia. Razem z nim na czerwonej planecie wylądował w 2021 roku kosmiczny helikopter. Ingenuity to pierwszy silnikowy pojazd latający wysłany w kosmos. Miał wykonać zaledwie kilka eksperymentalnych lotów, ale okazało się, że jest tak dobry i wytrzymały, że odbył ich już prawie 30! Po tym, jak łazik z oddali wyłapał szczątki swojej pokrywy, naukowcy z NASA skierowali do nich Ingenuity, by ten dokładnie je obfotografował. Dotarł we wskazane miejsce 19 kwietnia, latał nad spodkiem dokładnie 159 sekund i zbadał obiekt ze wszystkich stron z wysokości ok. 8 co jednak naukowcom z NASA zdjęcia? Bynajmniej nie chodziło im o zszokowanie opinii publicznej widokiem zniszczonego latającego spodka. Prawdziwy cel pozostaje - jak zawsze - w sferze naukowej. Chcą dokładnie zbadać, jak to możliwe, że pokrywa przebiła się przez atmosferę Marsa z prędkością 20 tysięcy kilometrów na godzinę i nawet się nie nadtopiła czy nie przypaliła.
woda na marsie zdjęcia